Wzrost zainteresowania zakupami przez Internet

Coraz więcej osób jest zainteresowanych robieniem zakupów w zaciszu swojego mieszkania, aniżeli korzystaniem ze stacjonarnych sklepów odzieżowych. Według analiz rynku wzrost sprzedaży w sklepach tradycyjnych znajduje się na stabilnym poziomie, natomiast wielkość sprzedaży w odzieżowych sklepach internetowych wciąż rośnie.

Czy sklepy internetowe zwiększą obroty kosztem sklepów tradycyjnych?

Niemalże wszyscy z 15 największych producentów obuwia prowadzą sprzedaż przy pomocy Internetu. Markami, które jeszcze nie zaczęły wykorzystywać potencjału tego środka przekazu są m.in. Calzedonia, Peek&Cloppenburg oraz Pepco. Obecnie w Europie, (nie licząc Rosji) handlarze odzieży oceniają, że dzięki sprzedaży on-line notują wzrost rzędu 10%, a sprzedaż wzrasta w skali roku o kilkanaście procent. Prognozuje się, iż obroty sklepów internetowych zajmujących się sprzedażą odzieży i obuwia zwiększą się o połowę w stosunku do wcześniejszych trzech lat. Kierując się badaniami rynku przeprowadzonych przez PMR z roku 2015 wartość sprzedaży on-line osiągnie 3 mld zł, co stanowi wartość wyższą o połowę w stosunku do roku 2012. Analityk PMR Jarosław Frontczak twierdzi, iż obroty sklepów internetowych wzrosną w tym roku aż o 15%.
Nie są do dobre informacje dla sklepów stacjonarnych, których pozycja aktualnie znajduje się na ustalonym poziomie, jednakże od pewne czasu nie są notowane wzrosty sprzedaży. Za jakiś czas może to skutkować obniżeniem obrotów sklepów tradycyjnych na rzecz sklepów internetowych. Według Sylwii Jaśkiewicz z DM BOŚ spółki odzieżowe nie powinny ignorować rosnącego znaczenia Internetu. Sektor sprzedaży w sieci wynosi 30 mld zł i wzrósł on w przeciągu kilku lat o 20%.

Rynek internetowej sprzedaży wciąż się rozwija

Bardzo dobrym przykładem prężnie rozwijającej się firmy internetowej jest Zalando, które oferuje transakcje tylko za pomocą tego kanału. Sklep znany jest przede wszystkim ze sprzedaży odzieży i obuwia, jest jednym z największych i najpopularniejszych butików on-line. Firma szacowała swoje przychody w III kwartale 2015 roku, a z ich analiz wynikło, iż dochody przedsiębiorstwa wzrosły o ok. 40%. Przekładając procenty na walutę, osiągnęli oni przychody wartości ponad 700 mln euro.
Firmą, która również stara się podbić Internet i stanąć w szranki o zyski ze sprzedaży internetowej jest CCC. Polska firma obuwnicza, prowadząca sprzedaż w wielu krajach europejskich wykupiła 75% akcji serwisu e-obuwie, otwierając się w większym stopniu na rynek internetowej sprzedaży. Ponadto, zapewniła sobie możliwość wykupu pozostałych akcji firmy. Analityk DM BOŚ twierdzi, iż obie firmy mogą bardzo zyskać na tego typu transakcji, gdyż produkty CCC zapewne trafią do regularnej sprzedaży serwisu, natomiast e-obuwie będzie miało dalej możliwość samodzielnego rozwoju, sprzedając jak dotychczas inne znane marki butów.

Jakie zyski osiągają firmy dzięki sprzedaży on-line?

Znana marka odzieży dziecięcej Coccodrillo niewątpliwie zyskuje na sprzedaży przy wykorzystaniu popularnego medium. Dzięki sprzedaży internetowej firma jest w stanie docierać do klientów z całej Europy. Na początku roku 2016 obroty firmy wzrosły o 15%, a w późniejszym okresie, dzięki głośnej akcji reklamowej wzrosły do 66%.

Markami promującymi się w Internecie i prowadzącymi tam swój biznes są korporacja LPP oraz grupa Gino Rossi. Do korporacji LPP należą znane brandy odzieżowe jak Reserved, Mohito, Sinsay, House czy Cropp. Wiceprezes LPP Przemysław Lutkiewicz mówi, że firma prowadzi sprzedaż sprzedaż on-line wszystkich swoich marek na rynku niemieckim, czeskim i słowackim. Do grupy Ginno Rossi należy także marka Simple CP i ona wraz z flagową marką Gino Rossi osiągają 10% sprzedaży grupy. Obie korporacje spodziewają się zwiększenia swoich obrotów poprzez sprzedaż w sieci i mają ku temu mocne przesłanki.

Kilka porad, które pozwolą ci przetrwać wyprzedaże

W połowie czerwca zaczyna się gorący okres wyprzedaży. Na witrynach wszystkich sklepów widnieją wielkie napisy informujące o niesamowitych zniżkach. Każdą kobietę (i wielu mężczyzn) kusi, aby coś sobie kupić i przy okazji zaoszczędzić. Niemniej jednak, czy na wyprzedaży rzeczywiście można zachować pieniądze w portfelu? Przedstawiamy kilka porad, które ułatwią wam znalezienie naprawdę dobrych okazji.

Wyprzedaże to nie wszystko

Mitem jest, że wyprzedaże są krótkie i jeśli się nie pospieszysz, to nie uda ci się niczego kupić. Otóż to, wyprzedaże trwają przez dłuższy czas (w końcu musi się znaleźć trochę miejsca w magazynach dla nowej kolekcji). Ile razy dostajemy na swoją skrzynkę pocztową e-maile z newslettera, że oferta jest ograniczona, albo smsy pisane wielkimi literami mające nas skusić, abyśmy zaraz wyskoczyli na zakupy. Jest to celowe działanie marketingowe, które ma wzbudzić w nas poczucie rywalizacji z innymi klientami oraz, że możemy coś utracić (chociaż jeszcze nic nie kupiliśmy). Nie dajmy się na to nabrać. Wyprzedaże są co jakiś czas, jeśli jakaś nas ominie to nic się nie stanie, a ponadto niższe ceny i to przez cały rok oferują nam outlety. Mówi o tym Anna Kubacka z centrum outletowego Factory Poznań: Podstawowa zasada, jaka obowiązuje wszystkie sklepy w naszym centrum handlowym, jest jedna – bez względu na to, czy w swojej ofercie mamy rzeczy z najnowszych bądź starszych kolekcji, ich ceny muszą być zawsze od 30 do 70% niższe niż te regularne, obowiązujące w zwykłych sklepach. Można zatem powiedzieć, że wyprzedaż trwa nieustannie, 12 miesięcy w roku.

Cierpliwość to cnota

Nie musisz pędzić do centrum handlowego już w pierwszym dniu przecen. Ceny w przeciągu całego okresu przecen będą się zmieniać. Czy nie zdarzyło ci się kupić kiedyś jakiejś rzeczy w niższej cenie, a po kilku tygodniach okazało się, że można kupić ją jeszcze taniej? Początkowo sklepy dają mniejsze zniżki, gdyż wiedzą, że samo hasło “wyprzedaż” przyciągnie wielu ludzi. Później, gdy zainteresowanie spada, spadają też ceny.
Sprawa może wyglądać nieco inaczej w przypadku osób chcących kupić odzież. Największy problem mają osoby noszące standardowe rozmiary ubrań. Najszybciej schodzą ubrania w rozmiarze M i L oraz buty w rozmiarze 37 i 38. Jeśli nosisz miej spotykany rozmiar – masz szczęście, zapewne nawet pod koniec wyprzedaży znajdziesz coś dla siebie, jednak jeśli twój rozmiar zawsze jest szybko wykupywany i chcesz oszczędzić chociaż trochę, to wybierz się na shopping na początku promocji. Część pieniędzy zawsze zostanie w twoim portfelu.

Wszystko powinno do siebie pasować

Zanim pójdziesz na zakupy przeanalizuj to co już masz w swojej szafie. T-shirty za 20zł wydają się genialną okazją, ale co z tego skoro masz już takich 15 sztuk? Warto popatrzeć co mamy a czego brakuje nam w szafie, oddać ciuchy których już nie nosimy i zastanowić się czy ulubione ciuchy nie wymagają już wymiany. Dzięki temu zorientujesz się czego ci brakuje. Zwróć także uwagę na to jakie są twoje ubrania. Dokupując do swojej garderoby rzeczy, które będą wpasowywały się w posiadane już ubrania i twój styl, umożliwią ci szybkie komponowanie swojego outfitu. Zakłada się, iż wystarczy posiadać kilkanaście pasujących do siebie rzeczy, aby móc stworzyć szereg stylizacji.

Przemyśl swój zakup

Gdy już ocenisz swoją szafę (bądź inne rzeczy, które chciałbyś uzupełnić – w końcu wyprzedaże nie dotyczą tylko ubrań) i pójdziesz na zakupy, to staraj się kupować mądrze. Zapisz sobie na kartce lub stwórz notatkę w telefonie wybranych artykułów i porównuj swoje wybory z nią. Jeśli nie są z nią spójne, to lepiej z nich zrezygnować. Jeżeli już chcesz się zdecydować na coś spoza swojej listy, to staraj się nie kierować emocjami. Możesz wyjść ze sklepu i przemyśleć to, albo zadać sobie parę pytań jeszcze w sklepie m.in. czy to czego chcę rzeczywiście mi się przyda, czy za jakiś czas będzie mi się dalej podobało, czy tak naprawę będę mieć możliwość, aby użyć danej rzeczy? Jeśli odpowiedzi nie są twierdzące, to odłóż to!

Jakość zawsze w cenie

Istnieje znane stwierdzenie, że biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy. Niesie to ze sobą taką prawdę, że tanie rzeczy szybko się niszczą, a kupując następną finalnie zapłacimy podwójnie. Kiedy nadchodzi czas wyprzedaży nie oglądaj się za tanimi rzeczami, a raczej kupuj te dobrej jakości, wykonane z dobrych materiałów. Mają one wtedy bardziej przestępne ceny i możesz sobie na nie pozwolić, ponadto posłużą ci dłużej. Jeśli będziesz potrzebował kiedyś tańszych rzeczy, to kupując je w danym momencie nie naruszą one tak bardzo twoich funduszy, niż wtedy gdy będziesz potrzebował rzeczy z wyższej półki.

Zawsze można zwrócić. Albo i nie.

Nawet jeśli zastosujesz się do wszystkich zgromadzonych tutaj porad czasem może się zdarzyć, że zakup okaże się nietrafiony. Warto wcześniej zapytać sprzedawcy jakie są warunki ewentualnego zwrotu. Zwrot rzeczy kupionych na wyprzedaży nie zawsze odbywa się na takich samych warunkach jak przy regularnych zakupach. Nawet jeśli zwroty w danym sklepie są możliwe, to może się okazać, że pieniądze zostaną ci zwrócone na specjalną kartę podarunkową, którą będziesz mógł wykorzystać tylko w danym sklepie. Dlatego lepiej jest zasięgnąć informacji wcześniej.

Dyskonty w Polsce rozwijają się najszybciej w Europie

Sieci dyskontowe w Polsce w od 10 lat mają dobrą passę. Rozwijają się najszybciej w Europie. Biedronka zwiększyła sprzedaż o 9,8%.

W ciągu ostatnich 5 lat dyskonty w Europie poprawiły swój udział w rynku o blisko 2 punkty procentowe. W Polsce maja znacznie większy udział – odpowiadają za 27% rynku w 2015 roku.
Sam format dyskontów zbliżył się do supermarketów i przekonał klientów do robienia większych zakupów. Obecnie praktycznie wszyscy robią tam zakupy. Między 2005 rokiem a 2015 na sto tysięcy mieszkańców wzrost liczby dyskontów wynosi 6,5 – z przypadających 3 urósł do 9,5.
W początkowej fazie rozwoju kanału sprzedaży klienci byli nastawieni na codzienne zakupy – dzisiaj 34% deklaruje uzupełnianie zapasów. Codzienne zakupy są równie popularne jak nagłe.
Sieci zadbały o zmianę swojego wizerunku. Biedronka rozpoczęła go od poprawy warunków pracowników. Wszyscy zgodnie podnieśli jakość sprzedawanych marek własnych, które w domyśle miały przyciągać klienta. To był strzał w dziesiątkę, ponieważ przez wybuch kryzysu wzrósł popyt na nie. Wraz z poprawą sytuacji finansowej rośnie sprzedaż marek premium – te najbardziej nabijają zysk sieci. Stanowią 48% wartości koszyka. Odzwierciedlenie trendu widać na podstawie serów – w ciągu pięciu lat produkty własne w tym segmencie wzrosły o 58% a markowe o 173%.
Zmiany w kieszeni i gustach widać także po promocjach na produkty ekskluzywne – chodzi nie tylko o wyroby skórzane oferowane przez Lidla, ale także o wina i whisky. Dyskonty odpowiadają także za kreacje popytu – sprzedają 2/3 owoców morza, które same wypromowały.
Walka o klienta przejawia się także w samych promocjach, które stają się czasowe i niedostępne nigdzie indziej. Ma to związek z trendem „smart”. Informacje o obniżkach są ogólnodostępne – czerpiemy je nie tylko z gazetek, ale także z Internetu i aplikacji mobilnych. Obecnie 63% kupujących jest zdania, ze promocje są satysfakcjonujące.
Za dobre wyniki odpowiadają także świetne kampanie promocyjne – Lidla i Biedronki. Zatrudnienie gwiazd i przypomnienie kultury gotowania było strzałem w dziesiątkę. Obecnie toczą walkę cenowa o beneficjentów programu 500 Plus. Ogromna kwota trafiająca co miesiąc na rynek dała podstawy do promocji z rodziną w tle, np. Biedronka dla rodziny – 500 produktów minus, kup trzy w cenie dwóch.

Źródło:
www.wirtualnemedia.pl

500 plus i podatek handlowy szansą dla największych sieci

Wypuszczenie miliardów na rynek przez rządowy program napędza konkurencję między sieciami. Na zyski nie liczą tylko sprzedawcy samochodów – sieci handlowe także.

Z tej okazji dyskonty wprowadziły promocje rodzinne typu kup mniej za więcej. Sam podatek handlowy także wpływa na obniżkę cen – paradoksalnie sieci chcą udowodnić, że nie przeniosą kosztów na klientów.

Każdego miesiąca na rynek trafia 1,5 mld złotych dzięki programowi 500 plus – to dobra okazja do przekonania klientów do wydawania dodatkowej gotówki. Z tej okazji największe sieci przygotowały szereg promocji, których łączy jedno – są reklamowane przez rodziny.
W Biedronce możemy kupić 3 produkty w cenie dwóch, które mają zachęcić do większych zakupów. Obniżone zostały także ceny owoców i warzyw, mięso sprzedawane jest w dwupakach itd. Z kolei Lidl promuje się „Wielkimi rodzinnymi zakupami” – za każde zakupy za 100 zł dostajemy rabat w wysokości 10%. Inaczej nie mogło postąpić Tesco, które oferuje bony na 25 zł za zakupy za minimum 250 zł. Wprost do programu nawiązuje Kaufland z promocją „500 minus”. Obniżono cenę 500 produktów oferowanych w sklepie. Analitycy zajmujący się branża twierdzą, że promocji będzie przybywać, ale łączyć je będzie krótki okres trwania. Ma to zaskakiwać klientów wywołać przeświadczenie, że za chwile u konkurencji będzie taniej.
Program jednak nie zwiększy diametralnie sprzedaży sieci, mimo że żywność stanowi poważną część wydatków Polaków. Przewiduje się zwiększenie dynamiki sprzedaży do ok. 1-2 punktów procentowych.

Nowy rok szkolny sprawdzianem programu 500 plus

Szacuje się, że Polacy na każde dziecko wydają około 695 zł – w skład tej sumy wchodzą nie tylko podręczniki, ale także piórniki, zeszyty, stroje na wf, plecaki itd. Dla sieci okres żniw zaczyna się już pod koniec lipca a wraz z początkiem sierpnia trwa w najlepsze. Ekspert ABR SESTA prognozuje w tym czasie wzmożoną kampanie nawiązującą do programu rządowego.
Promocje sieci związane są także z olbrzymia konkurencyjnością rynku, która jest największa w Europie. Obecnie ściera się ze sobą format dyskontów i supermarketów. Dochodzi nawet do kanibalizmu w ramach tej samej sieci, ponieważ placówki otwierają się zbyt blisko siebie.

Koniec końców zapłacą handlowcy

Pierwszym potwierdzonym przypadkiem jest Stokrotka, która zwróciła się do swoich dostawców o rabat w wysokości 1,4% – ujawnił to portal money.pl. Dziej się tak, ponieważ sieci konkurują przede wszystkim wciąż ceną, która razem z trendem „smart” sprawia, że klient szuka najlepszych promocji. W przyszłości to się z pewnością zmieni i większą role będzie ogrywać kwestia obsługi klienta i jakości usług.
Na pierwsze oznaki wprowadzenia podatku skarżą się także rolnicy i sadownicy. Witold Boguta z Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw mówi, że producenci zmuszani są do obcinania swoich marż a nawet najmniejsze obniżki pozbawiają ich kapitału na inwestycje. W kryzysie znajdują się branże mleczarskie i mięsne – są na granicy opłacalności. W podobnym tonie wypowiada się prezes POHiD zrzeszającej największe sieci. Twierdzi nawet, że producenci dzielą się na dwie kategorie – tych co stać i tych niemogących bardziej obniżyć swojej marży. Ostatni wypadają z łask sieci handlowych.

Rząd próbuje interweniować

Według nowych przepisów sieci wykorzystujące efekt skali w handlu z producentami mają przestać wykorzystywać swoją pozycję i zmuszać partnerów do tzw. opłat półkowych i za liczne promocje lub przekazywanie informacji o sprzedaży. Karą będzie nawet 3% obrotów. To jednak może nie wystarczyć i okaże się, że rządowe pomysły poprawią tylko sytuację sieci handlowych. Zdaniem ekspertów z POHiD podatek handlowy jest przyrównywany do kamienia, który zmienia się w lawinę i może załamać równowagę na rynku. Kolejny pomysł rządu dotyczący zakazu handlu w niedziele i święta może tę lawinę bardziej rozpędzić.

Źródło:
www.biznes.onet.pl

Podatek od handlu jednak zablokowany przez Unię Europejską

W poniedziałek Komisja Europejska wszczęła postępowanie zbadać, czy podatek handlowy uchwalony przez Polskę nie jest formą faworyzowania mniejszych sklepów. Nieuzasadniona pomoc publiczna w UE jest zabroniona.

Takie postępowanie wiąże się z tymczasowym zablokowaniem podatku, który wszedł w życie ledwo trzy tygodnie temu. Oznacza to, że do czasu zakończenia analizy przez Brukselę budżet państwa nie zobaczy złotówki z tytułu opodatkowania. To niewątpliwie problem dla premier Szydło.

Podatek od sprzedaży detalicznej wszedł z 1 września nałożył na sprzedawców dwie stawki podatku od handlu: 0,8% od przychodu między 17 mln a 170 mln zł miesięcznie oraz 1,4% od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. W skali roku kwota wolna od podatku wynosi 204 mln zł, czyli 17 mln zł miesięcznie.

„Według wstępnej oceny Komisji progresywna stawka nie jest uzasadniona logiką systemu podatkowego w Polsce, która zakłada gromadzenie środków finansowych w celu zasilenia budżetu ogólnego.

Polska dotychczas nie wykazała, dlaczego więksi sprzedawcy detaliczni powinni zostać objęci innym podatkiem niż mniejsze podmioty w świetle celów podatku od sprzedaży detalicznej. Komisja przystąpi teraz do dalszego badania w celu ustalenia, czy jej wstępne zastrzeżenia zostaną potwierdzone” – głosi komunikat KE.
W dalszej części komunikatu UE możemy przeczytać, że system podatkowy państw członkowskich powinien być zgodny z prawem UE. Te zabrania faworyzowania część podmiotów w sposób nieuzasadniony. Podatek w obecnym kształcie faworyzuje przedsiębiorstwa o mniejszych przychodach kosztem tych większych. Może to być pomoc państwa w rozumieniu przepisów UE.

Zablokowanie podatku przez UE było do przewidzenia. Podobny los spotkał Węgry, Francję i Wielką Brytanią. Sam pomysł podatku od obrotów nie jest nowością, ale jeszcze nikomu nie udało się go wprowadzić w życie, tak aby był zgodny z prawem UE. PiS doskonale zdawał sobie sprawę z takiej możliwości. Przystępując do UE wyraziliśmy chęć szanowania wspólnego prawa. Każdy to rozumie – poza partią Kaczyńskiego. Opcje są dwie: jeden podatek dla wszystkich lub rezygnacja z niego.

ZostanRentierem.com – stabilne inwestycje w nieruchomości komercyjne

ZostanRentierem.com – stabilne inwestycje w nieruchomości komercyjne

Rentier to osoba, która odcina kupony od dobrze ulokowanego kapitału. Taka inwestycja, która przynosi nam dochody i zapewnia nie tylko płynność, ale przede wszystkim bezpieczeństwo finansowe to sztuka. Czemu więc nie zainwestować swoich środków pieniężnych w nieruchomości komercyjne i zacząć żyć jak rentier? Freshmarket, Sklep Małpka Express, Pepco, Alior Bank – zapewne nie jeden raz korzystałeś z ich usług. Są to sieci, w większości sklepów, które trudnią się sprzedażą różnego rodzaju produktów i świadczeniem usług. Teraz możesz mieć udział w ich zyskach.

Zostanrentierem.com to przepis na twój sukces. Jeśli posiadasz odpowiedni majątek, zgłoś się do pośredników nieruchomości komercyjna, którzy doradzą ci w jakie nieruchomości komercyjne warto inwestować. Inwestycje w nieruchomości, które mają być siedzibą – przykładowo popularnej dziś Biedronki to wciąż innowacyjny sposób na zarabianie pieniędzy. Jeszcze nie wszyscy decydują się na tak dalekosiężny krok. Dlaczego więc to nie ty miałbyś przetrzeć szlaki? Dlaczego to nie ty nie miałbyś zostać rentierem? Poznaj magię wysokiej stopy zwrotu.

Pierwszą dobrą inwestycją, którą możesz poczynić to inwestycja czasu, który poświęcisz na zapoznanie się z ofertą zostanrenteriem.com.

Dzięki tej stronie nawiążesz współpracę z pośrednikami nieruchomości, którzy wskazują przyszłym rentierom jakimi lokalami komercyjnymi warto się zainteresować. Na zostanrentierem.com znajdziesz listę lokali użytkowych, których możesz zostać właścicielem. Najczęściej są to lokale z najemcami sieciowych, a więc nie musisz już szukać firm sieciowych, które byłyby zainteresowane twoją nieruchomością.

“Zawód” rentier to zajęcie, które sprawia każdemu, kto postanowił nim zostać dużą satysfakcję. Często można usłyszeć, że rentier to osoba, która nic nie robi. To duże nadużycie, bowiem rentier zarabia na tym, że pomnaża swoje pieniądze. Wysoka stopu zwrotu za wynajęcie lokalu firmie sieciowej sprawia, że ta stabilna dochodowa inwestycja przynosi tak duże zyski, że nie musisz trudnić się innym zajęciem zarobkowym. Niech twoje pieniądze zarabiają na Ciebie. Każdy o tym marzy. A ty możesz wcielić to marzenie w życie. Dzięki zostanrentierem.com.

Wybór dochodowej nieruchomości nie jest prostą sprawą.

Musi być to nieruchomość atrakcyjna przede wszystkim dla firmy sieciowej, która będzie chciała zlokalizować tam swój sklep, a może placówkę banku. Doradcy z zostanrentierem.com pomogą ci znaleźć taką nieruchomość i kupić ją. Jeśli zaś jesteś już właścicielem nieruchomości komercyjnej i szukasz najemcy, to dzięki zostanrentierem.com znajdziesz go. A może dopiero w twojej głowie pojawiło się pomysł “i ja mogę zostać rentierem”? Wejdź na zostanrentierem.com i skorzystaj z poradnika inwestora. Znajdziesz w nim odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania.

Rynek nieruchomości, zwłaszcza tych komercyjnych to dobry sposób na ulokowanie swoich pieniędzy. Inwestowanie wiąże się jednak z ryzykiem, które paradoksalnie może stymulować wzrost zysku. Zostanrentierem.com powstawało właśnie z taką myślą przewodnią. Z myślą o Tobie, przyszłym rentierze.

Alleceny.pl – największa porównywarka cen produktów

Alleceny.pl – porównywarka cen produktów

“Dlaczego ten produkt jest taki drogi?” – ile razy zadawałeś sobie to pytanie wkładając kolejny produkt do koszyka, który uginał się pod ciężarem towarów, które postanowiłeś kupić. Czy równie często stojąc przy kasie masz poczucie, że przepłacasz? Produkty, za które zaraz przyjdzie ci zapłacić horrendalną sumę pieniędzy wiją się mozolnie po sklepowej taśmie po to, byś ty mógł za chwilę uiścić stosowny rachunek i ujrzeć dno portfela. Kupiłeś przecież to samo, co zawsze. Chleb, szynkę, kilogram sezonowych owoców, warzywa, może nabiał albo chemię gospodarczą…

Ceny zdają się być z dnia na dzień coraz wyższe, a ty z popłochem przeglądasz gazetki promocyjne różnych sklepów sieciowych w poszukiwaniu gratisów i promocji. Myślisz sobie: nabiał będę kupował w Biedronce, chleb w Netto, a warzywa i owoce w Lidlu, bo tam przecież jest taniej. W porę zdajesz sobie jednak sprawę z tego, że nie masz na tyle czasu, by robić zakupy spożywcze w kliku różnych sklepach. Rozkładasz więc bezradnie ręce, w których dzierżysz rachunek i co robisz? Przepłacasz.

A wystarczy skorzystać z internetowej porównywarki cen.

Alleceny.pl to strona internetowa dzięki której możesz zaoszczędzić zarobione w pocie czoła pieniądze. Jak to zrobić? Sporządzasz listę zakupów, odnajdujesz w sieci wskazany adres, wpisujesz nazwę interesującego cię produktu i porównujesz ceny żywności tego produktu w różnych sklepach.

Przykładowo, chcesz kupić płyn do mycia naczyń marki Ludwik. Dzięki alleceny.pl zorientujesz się gdzie kupisz ten najtańszy produkt. Dowiesz się też ile maksymalnie możesz wydać na ten towar. Wyświetli się lista sklepów, do których warto się udać jeśli zależy ci na tym, by zaoszczędzić nawet kilka złotych. Alleceny.pl powstały z myślą o takich klientach jak ty. Tych, którym zależy na tym, by po prostu nie przepłacać. Bo po co?

Dzięki alleceny.pl możesz sprawdzić dostępność danego produktu w sklepie. Ile razy zdarzyło się tak, że nie mogłeś znaleźć interesującego Cię produktu na półkach sklepowych? Alleceny.pl wychodzą więc naprzeciw oczekiwań klientów. Oszczędzasz nie tylko pieniądze, ale także czas. Nie musisz już błądzić wśród sklepowych półek i zamiast z rachunkiem wychodzić z przysłowiowym “kwitkiem”. Możesz także sprawdzić najlepsze promocje w kategorii polecane produkty.

Możesz też zweryfikować jakie opinie na temat danego produktu czy też sklepu mają inni klienci.

Wspomniane opinie i komentarze wpływają na ocenę produktu, która mierzona jest za pomocą gwiazdek. Dzięki alleceny.pl sprawdzisz także jakie promocje obowiązują w wybranych przez ciebie sklepach. To także dobry sposób na to, byś nie przepłacał.

Alleceny.pl to internetowa porównywarka cen, za pomocą której jesteś w stanie sprawdzić ceny każdego interesującego Cię produktu. Dzięki temu, że wyodrębniono poszczególne kategorie produktów wyszukiwarka jest niezwykle funkcjonalna, w szczególności dla tych klientów, którzy do tej pory pozyskiwali informacje o różnych produktach oferowanych przez sklepy dzięki papierowym gazetkom promocyjnym. Twórcy tej porównywarki zadbali także o to, by klienci, którzy chcą zaopatrywać się w zdrową żywność – a ta przecież nie zawsze jest dostępna w tradycyjnym sklepie – znaleźli poszukiwanie produkty.

Dzięki alleceny.pl porównasz nie tylko ceny produktów spożywczych. Na stronie znajdziesz także inne kategorie produktów. Przykładowo, chemię motoryzacyjną, artykuły dla zwierząt, czy też artykuły papiernicze albo kosmetyki i produkty bezglutenowe. Jest także specjalna kategoria, która została stworzona z myślą o dzieciach. To swoista baza wszystkich produktów, które są przeznaczone dla najmłodszych. Rodzice mogą więc porównywać ceny pieluch, mleka modyfikowanego czy też kaszek, które jak wiadomo są czasem dość wysokie. Znajdziesz też produkty, które zazwyczaj znajdują w asortymencie aptek.

Alleceny.pl oferuje klientom porównanie cen różnych produktów bez potrzeby logowania się. To niezwykle istotna kwestia dla tych klientów, którzy chcą szybko i bez zbędnych komplikacji sprawdzić cenę produktu tuż przed udaniem się na zakupy, a może nawet będąc już w sklepie. Jest jednak także funkcja rejestracji dla tych, którzy chcieliby z alleceny.pl korzystać systematycznie. A to się opłaca. Po zalogowaniu już nigdy nie zapytasz “co tak drogo?”.

Hiponet.pl – największa porównywarka kredytów hipotecznych w Polsce

W Polsce kupno mieszkania jest wciąż marzeniem dla bardzo wielu obywateli. Na przestrzeli lat można jednak zauważyć, że dostępność kredytów wzrosła i rodzinę 2+1 przy zarobkach ok. 4300 zł netto stać już na kredyt hipoteczny.

Hiponet.pl to specjalistyczny serwis poświęcony kredytom hipotecznym. Wyróżnia go niewątpliwie jedyny w polskim internecie kalkulator kredytów hipotecznych. Dzięki niemu w prosty sposób obliczysz swoją zdolność kredytową i dowiesz się, czy stać cię na własne wymarzone mieszkanie. Zawężona specjalizacja i doradcy finansowi wyróżniający się kilkuletnim stażem pracy oferują kompleksową obsługę klienta. Co ciekawe – to nic nie kosztuje! Planując kupno mieszkania warto zatem skorzystać z pomocy profesjonalistów. Tym bardziej, że potrafią nawet podwyższyć zdolność kredytową.

Nie tylko kalkulator kredytowy

Serwis to nie tylko kalkulator kredytów, który niewątpliwie jest jego największą zaletą. Oferuje także profesjonalne analizy i komentarze odnośnie tematów mogących frapować przyszłych kredytobiorców. Od dostępności środków z programu Mieszkanie dla Młodych po wkład własny w poszczególnych bankach i kończąc na ustawie o obrocie ziemią. Każdy z łatwością odnajdzie się w serwisie, ponieważ tworzony jest przez ludzi i dla ludzi. Informacje są prezentowane w zrozumiały osób dla przeciętnej osoby.
Dla zupełnych laików przygotowany został specjalny słownik pojęć hipotecznych. Terminy z zakresu prawa i bankowości często znajdujące się w dokumentach bankowych są wyjaśnione. Przyszli kredytobiorcy nie będą już mieć problemów ze zrozumieniem wniosków i umów, które podpisują. Dzięki temu można uniknąć niepotrzebnych niedomówień i kłopotów. Świadomość treści podpisywanych dokumentów jest nieoceniona.

Co jeszcze oferuje Hiponet?

Przede wszystkim porównywarkę kredytową i kalkulator zdolności kredytowej i kalkulator rat. Te narzędzia potrafią zaoszczędzić czas i dać rozeznanie użytkownikowi na temat swojej sytuacji. Ceny nieruchomości są bardzo rozpięte i często można natrafić na bardzo dobre okazje. Różnica między dwupokojowym a trzypokojowym mieszkaniem jest kolosalna. Posiadając zdolność kredytową i wyliczając przybliżoną sumę na jaką możemy liczyć łatwiej nam znaleźć ofertę spełniającą nasze oczekiwania. Poza tym serwis oferuje profesjonalne porównanie ofert wszystkich banków związanych z programem Mieszkanie dla Młodych. Dzięki nowelizacji przepisów nie musimy się już starać o nowe mieszkanie i do uzyskania rządowego wsparcia wymagane jest polepszenie warunków mieszkaniowych. O co chodzi? Posiadają małe mieszkanie możemy liczyć na pomoc przy zakupie większego. To szczególnie ważne dla osób planujących powiększenie rodziny.

Diabeł tkwi w szczegółach?

Serwis jest użyteczny, ponieważ jest prowadzony przez profesjonalistów z kilkuletnim stażem. To właśnie dzięki ich nim powstają artykuły, dzięki którym użytkownicy mogą zdobyć rozeznanie na rynku kredytów hipotecznych. To dzięki ich pracy dowiemy się, gdzie dostaniemy najniższa marżę kredytu, gdzie jeszcze obowiązuje jeszcze niższy wkład własny a nawet poznamy ranking kredytów na dany miesiąc. Co ciekawe znajdziemy także porównania kredytów na przestrzeni lat. Okaże się, że podatek bankowy już został przerzucony na klientów i obecnie udzielane kredyty są mniejsze. Wciąż jednak pozwalają na kupno mieszkania, ale z pewnością mniejszego. Poza tym wszelkie niuanse w umowach sprawiają, że jedne kredyty są lepsze od pozostałych. Właśnie z tego powodu ważna jest profesjonalna obsługa. Idąc do wybranego banku nie poznamy oferty pozostałych. Idąc do kilku zmarnujemy czas. Doradca kredytowy oszczędzi nam tego i w dodatku nic nie kosztuje.